Ból,cierpienie, strach....Miłość !

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Rozdział 23

Otworzyłam powoli oczy , wszystko mnie bolało . Rozejrzałam się po pokoju w którym panował straszny bałagan i w tej chwili przypomniał mi się cały koszmar z wczorajszego wieczoru . Wszystko powróciło , to co czułam to co on robił , to było straszne .Podniosłam się do pozycji siedzącej i podkuliłam nogi pod głowę i zakryłam w nich twarz .Łzy same wypłynęły od razu mi z oczu . Rozpłakałam się całkiem , chciałabym w tej chwili poczuć ciepło ,miłość , radość to wszystko co daje mi Ma.. , Co nie to wszystko co daje mi Justin . Matt to tylko przyjaciel . Przetarłam ręką oczy i podniosłam się z łózka , udałam się w stronę łazienki. otworzyłam drzwi i podeszłam do lustra , spojrzałam nie i na swojej twarzy ujrzałam straszne sin wory pod oczami , tak jak cały prawy policzek .- Wyglądam okropnie - mruknęłam sama o siebie i jednym ruchem ręki odkręciłam kran . Obmyłam twarz zimna woda na rozbudzenie i posmarowałam kremem policzek .
Odkręciłam się tyłem do lustra i sunęłam kawałek bluzki z pleców , gdzie tez ujrzałam siniaki ...

***

Siadłam przy stole i schowałam twarz w dłonie , ja nie wiem co mam ze sobą zrobić . Wstałam i podeszłam do szafki , trzęsącą się ręką sięgnęłam po szklankę , do której nalałam wody z kranu. Upiłam łyk bardzo powoli , tak strasznie się boję , że za chwilę on się tu pojawi w kuchni i znowu mi to zrobi , ja tak chce o tym komuś powiedzieć , ale ja nie mogę nie potrafię . Po prostu się boję , że w tedy będzie jeszcze gorzej .
Sięgnęłam po kurtkę z krzesła i ubrałam ja na siebie ,w chodząc do korytarza . Założyłam buty i wyszłam z domu , zakładając na głowę kaptur .
Idę powoli patrząc się w niebo , które ma dziś piękny odcień jasnego błękitu , przykryte jest małą ilością ślicznych białych chmur i promieniami słońca . Ta pogoda wcale nie pasuje do tego jak ja się dziś czuje , ona jest inna , ale mnie uszczęśliwia . Pokazuje właśnie radość , życia , którą ja właśnie ostatnio dostałam , ale nie jest ona taką jaką ją sobie wyobrażałam . Myślałam , ze jak w końcu dostane tego czego pragnę , czyli miłości wszystko się zmieni , na lepsze .
Te chwile mnie oszukały , na początku gdy znowu poczułam miłość , wszystko się zmieniło było lepsze ,a teraz tak jakby koszmar znowu powraca , a ja muszę mieć dwa światy. W domu mam koszmar , ale gdy tylko przejdę drzwi tego okropnego budynku wita mnie raj , który chciałabym mieć przez cały czas . Chociaż wiem , ze to się nigdy nie zmieni i będę musiała , żyć w dwóch światach i między sobą je ukrywać. Mogłabym to zmienić , no ale mój strach mi to uniemożliwia .
Przeszłam przez bramkę cmentarza i skierowałam się w stronę grobu mojej mamy .
Stanęłam przed nim i popatrzyłam na jej zdjęcia , w moim oku od razu pojawiła się łza , która po chwili spłynęła mi po policzku . Pomodliłam się i usiadłam na ławeczce obok . - Cześć mamo - odezwałam się cichu , zawsze jak do niej przychodziłam tutaj , uwielbiałam jej coś opowiadać lub zwierzać się z problemów . - Przepraszam , ze mnie dawno tu nie było , ale tak mam teraz w życiu , w końcu poczułam się szczęśliwa kochana , ale on znowu to zepsuł - rozpłakałam się kolejny raz i ukryłam twarz w dłoniach .




- Justin !! - krzyknełam i przytuliłam się do niego .
- Hej skarbie - uśmiechną się do mnie , a ja dałam mu buziaka w policzek . A z moim policzkiem już lepiej ukryłam go pod wielką warstwą pudru .
- Ejj no , ja tu nie widziałem swojej dziewczyny , przez 5 dni , a ty mi tu tylko buziaka w policzek dajesz . - zrobił smutną minkę , ale jak przybliżyłam swoja twarz do jego on od razu wessał się w moje usta . Zaczął je namiętnie całować , a ja oddawałam jego pocałunek .
- Kocham cię - szepną mi do ucha , a ja się do niego uśmiechnęłam .
Justin złapał mnie za rękę i zaprowadził an górę do siebie do pokoju .
Siadł na łóżku , a ja mu na kolanach . Objął mnie lekko ręką i popatrzył się w moje oczy uśmiechając.
- ślicznie wyglądasz - powiedział całując mój policzek .
- Dziękuję - uśmiechnełam się i delikatnie odwróciłam głowę.
On popatrzył na mnie dziwnie , ale zaraz go zagadałam .
- A jak tam koncerty ? - zapytałam uśmiechając się .
- A dobrze , teraz nie mam żadnych takich wyjazdów tylko wszytko tutaj , więc będziemy mieć czas dla siebie .
- o to bardzo fajnie , tylko , ze jeszcze ja mam pracę i szkołę .- popatrzyłam na okno .
- No tak wiem , ale chyba znajdziesz czas dla mnie . - popatrzył na mnie , pytająco .
- No oczywiście , ze tak kotku - przybliżyłam się i dałam mu buziaka w usta .
- Wiesz co jest nie długo ?- zapytał , nadal patrząc na mnie .
- Nie , nie wiem ,a co ? - zapytałam , patrząc jak na jego twarzy pojawia się uśmiech .
- Walentynki i ten dzień zarezerwuj sobie cały dla mnie ....
______________________________
Heii , hai Heloł xd
Jest nn , mam nadzieje , że się wam podoba ; **
Dziękuje za komentarze i tym którzy mnie czytają , a tym razem to najbardziej thatbeeasy <3O
Tagi: Rozdział 23
11.02.2012 o godz. 20:17
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

Gabi Belieber . ♥
11.02.2012, 23:55
Gabi Belieber . ♥ napisał(a):
Świetny rozdział Dusia . < 33
Czekam na NN . : D

Sickofyou
11.02.2012, 21:34
Sickofyou napisał(a):
Cudowny ! <3.
Niech ona powie, Justinowi na pewno coś z tym zrobi :D
I tak pro po kocham twoje tło <33
statystyki